Dlaczego niektórzy doradcy obiecują sukces, mimo że nie wszystko zależy od nich?
„Gwarantujemy, że restrukturyzacja się uda”.
Brzmi dobrze. Szczególnie kiedy raty zaczynają przygniatać, bank dzwoni coraz częściej, a Ty po prostu chcesz dalej spokojnie prowadzić gospodarstwo.
Tylko że jest jeden problem.
Żaden doradca nie może sam zdecydować, czy wierzyciele zgodzą się na zaproponowane warunki.
Dobry doradca ma ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądała restrukturyzacja. Może dobrze przygotować propozycje, rozmawiać z wierzycielami, negocjować i szukać najlepszego rozwiązania.
Ale nie może zagłosować za bank, leasing czy innego wierzyciela.
Dlatego kiedy ktoś już na pierwszej rozmowie daje Ci „100% gwarancji sukcesu”, warto się zastanowić, co dokładnie ma na myśli przez sukces.
Samo zatwierdzenie układu to jeszcze nie sukces
Bo układ można zrobić na dwa sposoby.
Można przygotować takie warunki, które przede wszystkim spodobają się wierzycielom.
Trochę obniżyć raty, zostawić wysokie obciążenia i doprowadzić do zatwierdzenia układu.
Na papierze wszystko wygląda wtedy świetnie.
Restrukturyzacja zakończona sukcesem.
Tylko później przychodzi pierwsza rata.
I okazuje się, że problem nadal istnieje.
Dla mnie ważniejsze od samego pytania:
„Czy układ przejdzie?”
jest pytanie:
„Czy rolnik będzie później w stanie ten układ spłacać?”
Pierwsza rata wynosiła 80 tysięcy złotych
Bo to nie doradca będzie płacił raty przez następne kilka lat.
Będziesz robił to Ty.
Przerabialiśmy już naprawdę skrajne sytuacje.
Trafił do nas gospodarz po restrukturyzacji, która została wcześniej przeprowadzona i zatwierdzona.
Czyli teoretycznie wszystko się udało.
Tylko że pierwsza rata wynikająca z układu wynosiła około 80 tys. zł.
I gospodarstwa zwyczajnie nie było stać, żeby ją zapłacić.
Kolejne raty faktycznie były niższe od tych, które płacił wcześniej.
Tylko o około 3 tys. zł.
Więc można powiedzieć, że raty zostały zmniejszone.
Tylko czy rzeczywiście rozwiązano problem?
Nie.
Mieliśmy również sytuacje, w których po restrukturyzacji miesięczne obciążenia spadały zaledwie o 5–10%.
Byli też rolnicy, którzy po zatwierdzeniu układu nie wiedzieli nawet dokładnie, ile będą później płacić.
Zdarzały się też sprawy, w których po wykonaniu najważniejszej części pracy kontakt z osobą prowadzącą postępowanie praktycznie się urywał.
I właśnie dlatego nie wystarczy powiedzieć:
„Układ został zatwierdzony, więc wszystko jest dobrze”.
Nie jest dobrze, jeżeli pół roku później znowu brakuje pieniędzy na raty.
Układ ma działać w gospodarstwie, a nie tylko w Excelu
Każde gospodarstwo jest inne.
Inaczej wygląda gospodarstwo mleczne.
Inaczej zbożowe.
Inaczej gospodarstwo, które dużo inwestowało i ma kilka kredytów, leasingi oraz maszyny na finansowaniu.
Rolnik też nie zarabia równo przez cały rok.
Są miesiące lepsze i gorsze. Są dopłaty, sprzedaż płodów rolnych, zmiany cen mleka, zbóż, nawozów czy paliwa.
Dlatego nie można po prostu wziąć zadłużenia, podzielić go przez kilka lat i powiedzieć:
„Od teraz płacisz tyle”.
Najpierw trzeba wiedzieć, ile gospodarstwo naprawdę może płacić.
I nie chodzi o to, ile teoretycznie zostaje na koncie.
Chodzi o to, żeby zostały pieniądze na paliwo, paszę, nawozy, naprawy, pracowników, życie i dalsze prowadzenie gospodarstwa.
Bo gospodarstwa nie można zatrzymać na pół roku tylko dlatego, że trwa restrukturyzacja.
Doradca restrukturyzacyjny nie musi znać się na rolnictwie
To też warto wiedzieć.
Sama licencja doradcy restrukturyzacyjnego nie oznacza, że ktoś wcześniej zajmował się gospodarstwami rolnymi.
Może bardzo dobrze znać przepisy i jednocześnie nie wiedzieć, jak wygląda codzienność gospodarstwa.
A to robi ogromną różnicę.
Bo układ, który wygląda dobrze dla zwykłej firmy, niekoniecznie będzie dobry dla rolnika.
Dlatego przed wyborem doradcy warto zapytać wprost:
Ile gospodarstw rolnych już prowadziliście?
Jakie były efekty?
Co zrobicie, jeżeli największy wierzyciel nie zgodzi się na pierwszą propozycję?
Bo nie każdy wierzyciel musi powiedzieć „tak” za pierwszym razem.
Czasami trzeba negocjować.
Czasami zmienić propozycję.
Czasami rozmawiać kilka razy.
I właśnie wtedy najbardziej przydaje się doświadczenie.
Nie zrobimy restrukturyzacji bez Ciebie
Nie chcemy przygotować Ci układu po cichu, wysłać dokumentów i powiedzieć:
„Proszę podpisać tutaj”.
To nie tak powinno wyglądać.
Musimy wiedzieć, jak działa Twoje gospodarstwo.
Kiedy masz największe wpływy.
Jakie masz koszty.
Które maszyny są niezbędne.
Bez czego możesz sobie poradzić, a czego absolutnie nie można ruszyć.
I przede wszystkim — ile jesteś realnie w stanie płacić.
Restrukturyzacja to wspólna praca.
Doradca zna przepisy, negocjacje i cały proces.
Ale Ty najlepiej znasz swoje gospodarstwo.
I jedno bez drugiego nie zadziała.
Nie obiecamy Ci, że będzie łatwo
Możemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby układ został zaakceptowany.
Możemy walczyć o takie raty, które gospodarstwo będzie w stanie spłacać.
Możemy zrobić wszystko, żeby chronić ziemię, maszyny i majątek potrzebny do dalszej pracy.
Ale nie będziemy mówić, że zawsze będzie łatwo.
Czasami są trudne negocjacje.
Czasami wierzyciel mówi „nie”.
Czasami trzeba wrócić do rozmów drugi albo trzeci raz.
Restrukturyzacja nie polega na tym, że płacisz za usługę i wszystko dzieje się samo.
To jest wspólna walka o to, żeby gospodarstwo mogło dalej funkcjonować.
I właśnie dlatego lubimy pracować z rolnikami.
Bo jeżeli rolnik mówi, że chce uratować gospodarstwo, to najczęściej naprawdę chce o nie walczyć.
Bo to często nie jest tylko firma.
To ziemia.
Maszyny.
Dom.
I dorobek kilku pokoleń.
Nie musisz wybrać nas. Ale wybieraj świadomie.
Porozmawiaj z kilkoma osobami.
Zapytaj o doświadczenie.
Zapytaj, kto naprawdę będzie prowadził Twoją sprawę.
Zapytaj, jakie raty możesz mieć po restrukturyzacji i skąd wiadomo, że gospodarstwo będzie w stanie je płacić.
A jeżeli ktoś już na pierwszej rozmowie mówi:
„Gwarantuję, że wszystko się uda”
to po prostu zapytaj:
„A co jeżeli wierzyciele powiedzą nie?”
Nie musisz wybrać nas.
Ale wybieraj świadomie.
Bo dobry układ nie ma tylko przejść przez sąd.
Ma działać w Twoim gospodarstwie.
Chcesz sprawdzić, czy Twoje gospodarstwo ma podstawy do restrukturyzacji?
Zamów bezpłatną analizę